Czego uczy szkoła

Spór o polską szkołę zwykle dotyczy pieniędzy i etatów, rzadziej tego, czego szkoła właściwie uczy. A to pytanie jest równie ważne: można dobrze opłacić nauczycieli i zmniejszyć klasy, a i tak trzymać uczniów nad przeładowanym, pamięciowym programem, który słabo przygotowuje do dorosłego życia. Razem wiąże jakość edukacji także z treścią — z odchudzeniem podstawy programowej, egzaminami w roli diagnostycznej zamiast selekcyjnej oraz z wprowadzeniem tego, czego dziś w szkole brakuje: rzetelnej edukacji zdrowotnej, seksualnej, klimatycznej i obywatelskiej.

Poniżej rozkładamy te wątki — przeciążony program, luki w treściach na miarę XXI wieku i edukację obywatelską — z liczbami i odnośnikami do źródeł.

Dlaczego szkoła uczy na pamięć, zamiast uczyć rozumieć?

Polska podstawa programowa długo rosła materiałem do zapamiętania, a nie do zrozumienia. Badanie PISA rozdziela te dwie rzeczy: z wiedzą przedmiotową polscy uczniowie radzą sobie nieźle, ale znacznie gorzej wypada wszystko, czego nie da się wykuć — poczucie sprawczości, samodzielność i relacja ze szkołą, gdzie Polska plasuje się na 71. miejscu wśród 78 badanych krajów pod względem przynależności do szkoły. Ministerstwo zaczęło już podstawę odchudzać — rozporządzenia z 2024 roku ograniczyły wymagania średnio o około 20 proc. — ale to reforma bieżącego rządu, nie Razem.

Postulat Razem idzie dalej i jest systemowy: redukcja wymagań przygotowana z gronem ekspertów oraz zmiana funkcji egzaminów, tak by służyły diagnozie, a nie selekcji. Jak wygląda dziś przeciążenie programem i co konkretnie proponuje partia, rozkładamy w tekście Za dużo do zapamiętania, za mało do zrozumienia.

Czego brakuje w programie na miarę XXI wieku?

Drugi problem to nie nadmiar, lecz luka — brak treści, które przydają się w życiu najbardziej. Razem zapowiada wprowadzenie edukacji zdrowotnej (odżywianie, zdrowie psychiczne, profilaktyka uzależnień), seksualnej i klimatycznej, opartej na współczesnej wiedzy. Kontekst jest palący: nadwagę ma ponad 22 proc. uczniów, a kryzys zdrowia psychicznego młodzieży jest realny i mierzalny. Wprowadzany przez ministerstwo od 2025 roku przedmiot „edukacja zdrowotna" jest przy tym nieobowiązkowy — z prawem rezygnacji — więc trafia do mniejszości uczniów. Co dokładnie miałaby obejmować rzetelna edukacja zdrowotna, seksualna i klimatyczna, opisujemy w tekście Edukacja zdrowotna, klimatyczna i seksualna.

Czy szkoła uczy obywatelskości i praw w pracy?

Trzecia luka dotyczy przygotowania do życia w społeczeństwie. Program Razem stawia na kształtowanie postawy obywatelskiej, wiedzy o prawach pracowniczych oraz krytycznego myślenia — w tym umiejętności weryfikowania źródeł i odróżniania informacji od dezinformacji. Uczeń, który dorabia dorywczo, rzadko wie, co mu przysługuje; obywatel, który nie ćwiczył krytycznego myślenia, łatwiej pada ofiarą manipulacji. Dlaczego szkoła powinna uczyć obywatelskości i praw w pracy, a nie tylko dat i wzorów, rozkładamy w tekście Szkoła, która uczy obywatelskości i praw w pracy.

Co proponuje Razem

Wraz z gronem ekspertów zredukujemy wymagania przedmiotowe w podstawie programowej. (…) Sprawdziany i egzaminy będą pełnić rolę diagnostyczną, a nie selekcyjną czy motywacyjną. (…) Wprowadzimy zajęcia edukacji seksualnej i edukacji klimatycznej, a także zdrowia.— Partia Razem — „Program dla edukacji” (2023), partiarazem.pl
  • Odchudzenie przeładowanej podstawy programowej przygotowane z ekspertami — mniej wkuwania na pamięć, więcej rozumienia i kompetencji.
  • Egzaminy w roli diagnostycznej, nie selekcyjnej — sprawdzian ma pokazywać, czego uczeń potrzebuje, a nie segregować dzieci.
  • Edukacja zdrowotna, seksualna i klimatyczna oparta na współczesnej wiedzy — jako część programu, a nie zajęcia dla chętnych.
  • Postawa obywatelska, prawa pracownicze i krytyczne myślenie — w tym edukacja medialna i weryfikowanie źródeł informacji.
  • Stabilny program zamiast chaosu po każdej zmianie ministra — zapowiada to wprost Deklaracja programowa.

To, czego szkoła uczy, spina się z tym, jak wyrównuje szanse: dobry program niewiele da, jeśli po lekcjach jedni mają korepetycje, a inni nic — o czym piszemy w hubie Wyrównywanie szans.

Źródła i dalsza lektura