O jakości szkoły nie decyduje budynek ani tablica interaktywna, tylko to, czy przed klasą stoi ktoś, kto chce i potrafi uczyć. A z tym jest coraz gorzej — bo zawód nauczyciela przestał zapewniać pensję, na której da się oprzeć dorosłe życie. Nie trzeba tu publicystyki; wystarczy zestawić dwie liczby z oficjalnych dokumentów.
5308 zł na starcie wobec 8903 zł średniej
Minimalne wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela reguluje rozporządzenie ministra edukacji. Od 1 stycznia 2026 roku nauczyciel z tytułem magistra i przygotowaniem pedagogicznym ma 5308 zł na stopniu początkującym, 5469 zł jako nauczyciel mianowany i 6397 zł jako dyplomowany. To kwoty zasadnicze, przed dodatkami i przed opodatkowaniem — punkt wyjścia, od którego zaczyna się pensja.
Teraz druga liczba. Prezes GUS ogłosił, że przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w 2025 roku wyniosło 8903,56 zł. Zestawienie jest bezlitosne: nauczyciel rozpoczynający pracę — po pięciu latach studiów magisterskich — startuje z wynagrodzeniem zasadniczym o ponad jedną trzecią niższym od średniej krajowej. Nawet nauczyciel dyplomowany, czyli u szczytu ścieżki awansu, ma zasadniczą pensję niższą niż przeciętna w gospodarce.
To nie jest wyłącznie polska anomalia widziana od środka. Międzynarodowe porównania OECD z serii „Education at a Glance" od lat pokazują, że polscy nauczyciele zarabiają mniej niż przeciętny pracownik z wyższym wykształceniem — a to jeden z głównych powodów, dla których do zawodu nie garną się młodzi.
Dlaczego „powiązanie ze średnią" zmienia zasady gry
Sednem problemu nie jest jedna zła tabela, tylko sposób, w jaki pensje nauczycieli są ustalane. Dziś ich wysokość zależy od corocznej decyzji politycznej — a między jedną podwyżką a drugą inflacja zjada realną wartość wynagrodzenia. Razem proponuje inny mechanizm: powiązać płace nauczycieli na stałe ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce, tak by rosły automatycznie razem z nią, a nie zależały od tego, czy akurat jest rok wyborczy.
Warto od razu zaznaczyć, czego partia w programie nie mówi: nie podaje konkretnego mnożnika ani procentu średniej dla poszczególnych stopni awansu. Deklaruje kierunek — trwałe powiązanie — a nie gotową tabelę. Trzymamy się tego rozróżnienia, żeby nie wkładać partii w usta liczb, których w jej dokumentach nie ma.
Co proponuje Razem
Powiążemy płace nauczycieli ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce. Zapewnimy godne wynagrodzenia dla pracowników obsługi i administracji.— Deklaracja programowa Partii Razem (2025), rozdz. „Szkoła równych szans”, partiarazem.pl
- Płace powiązane ze średnią krajową — koniec z corocznym negocjowaniem od zera i realnym spadkiem pensji między podwyżkami.
- Karta Nauczyciela i prawo pracy w każdej placówce — „stosowane wobec wszystkich pracujących w zawodzie, w każdym typie placówek", także niepublicznych.
- Koniec darmowych nadgodzin — Program dla edukacji zapowiada „obowiązek wynagradzania wszelkiej dodatkowej pracy" nauczycielskiej.
Nauczyciel jest pracownikiem jak każdy inny i jego pensja podlega tej samej logice, co reszta rynku pracy: gdy państwo pozwala, by wynagrodzenia w usługach publicznych realnie spadały, traci najlepszych. Dlaczego godne, jawne płace opłacają się całej gospodarce, opisujemy w serwisie o pracy, w tekście o płacy minimalnej i jawności wynagrodzeń. Skąd wziąć pieniądze na godne pensje w szkole i dlaczego mają płynąć z budżetu państwa, a nie z kieszeni gmin, tłumaczymy w tekście o 6 proc. PKB na edukację.
Źródła i dalsza lektura
- Partia Razem — Deklaracja programowa, rozdz. „Szkoła równych szans" (2025)
- Partia Razem — „Program dla edukacji" (2023)
- ISAP — rozporządzenie MEN ws. minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli, obowiązujące od 1.01.2026 (Dz.U. 2026 poz. 379)
- GUS — Komunikat Prezesa GUS w sprawie przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w 2025 r.
- OECD — „Education at a Glance 2025", nota krajowa: Polska
