Szkoła, która uczy obywatelskości i praw w pracy. Nie tylko dat i wzorów

Przez lata szkoła ćwiczyła zapamiętywanie dat i wzorów, a milczała o tym, jak działa umowa o pracę i jak odróżnić rzetelną informację od manipulacji. Razem chce, żeby program uczył postawy obywatelskiej, praw pracowniczych i krytycznego czytania mediów — kompetencji, których nastolatek potrzebuje wcześniej, niż sądzimy.

Młodzież przy stołach podczas warsztatu z edukacji obywatelskiej — dyskusja w grupie, kompetencje społeczne w praktyce.

Nastolatek, który w wakacje roznosi jedzenie albo stoi za kasą, częściej wie, ile zarabia na godzinę, niż to, czy przysługuje mu umowa, przerwa i ubezpieczenie. Ten sam nastolatek codziennie przewija dziesiątki treści, z których część jest reklamą podszytą pod newsa, a część zwykłą manipulacją. Szkoła długo traktowała obie te sprawy jako coś, czego uczy się „gdzieś indziej" — w domu albo z własnych błędów. Razem chce to odwrócić i wpisać do programu wiedzę o prawach w pracy, postawę obywatelską oraz umiejętność weryfikowania informacji.

Czy szkoła uczy o prawach w pracy?

Praca zarobkowa uczniów nie jest marginesem. Według badania CBOS w gospodarstwach domowych z dziećmi w wieku szkolnym w co czwartym co najmniej jedno dziecko pracowało zarobkowo w czasie wakacji, a wśród uczniów w wieku 16–19 lat robił to niemal co trzeci.

Dane poglądowe. Przywołany pomiar CBOS pochodzi z 2017 roku (23 proc. gospodarstw z dziećmi w wieku szkolnym, 31 proc. wśród uczniów 16–19 lat) i pokazuje rząd wielkości zjawiska, a nie stan na dziś. Traktujemy go jako ilustrację skali wakacyjnej i dorywczej pracy młodych, nie jako bieżący wskaźnik.

Za tą skalą nie idzie porównywalna wiedza. Zatrudnienie osoby niepełnoletniej obwarowane jest osobnymi przepisami — o wymiarze czasu pracy, badaniach, dokumentach i zgodach — a przeciętny szesnastolatek styka się z nimi bez żadnego przygotowania. Państwowa Inspekcja Pracy prowadzi osobne porady prawne o zatrudnianiu pracowników młodocianych właśnie dlatego, że materia jest zawiła, a nadużycia wobec najmłodszych pracujących — od pracy bez umowy po zaniżone stawki — trafiają się regularnie. Wiedza o tym, czym różni się umowa o pracę od zlecenia, kiedy należy się urlop i gdzie zgłosić łamanie prawa, jest praktyczną kompetencją życiową, a nie akademickim dodatkiem.

Problem umów, które pozbawiają pracujących części praw, nie kończy się na wakacyjnym epizodzie — dorosłe życie zaczyna się często od tej samej śmieciówki, o czym pisze serwis o rynku pracy w tekście Koniec z plagą śmieciówek. Szkoła, która wypuszcza absolwenta bez wiedzy o jego własnych prawach, oddaje go na tę relację bezbronnym. Rozumienie, na czym polega stosunek pracy, jest zresztą tańszą i skuteczniejszą ochroną niż niejedna późniejsza interwencja urzędu.

Po co edukacja obywatelska i medialna?

Postawa obywatelska bywa mylona z agitacją, więc warto od razu ją rozdzielić. Uczenie sprawczości oznacza pokazanie, jak działa samorząd, jak powstaje ustawa, jak zorganizować petycję albo zebranie i jak sprawdzić, kto wydaje publiczne pieniądze w gminie. To wiedza proceduralna i praktyczna, jak używać instrumentów demokracji, niezależna od tego, na kogo się później głosuje. Szkoła neutralna światopoglądowo, o którą Razem upomina się także przy okazji wyprowadzenia religii z planu lekcji, może uczyć obywatelskości właśnie dlatego, że nie narzuca jednego światopoglądu.

Sam przedmiot przechodził w ostatnich latach przez polityczną szarpaninę. Wprowadzony w 2022 roku HiT — „historia i teraźniejszość" — budził spór o ideologiczne przechylenie podstawy programowej. Ministerstwo edukacji ogłosiło w kwietniu 2024 roku wygaszanie HiT-u i zastąpienie go od 1 września 2025 roku edukacją obywatelską, nauczaną w klasach drugich i trzecich szkół ponadpodstawowych. Te decyzje podjął rząd, nie Razem; partia od 2023 roku formułuje własny, dalej idący postulat wpisania obywatelskości i praw pracowniczych do programu.

Druga oś to odporność na dezinformację. Nastolatek, który większość informacji o świecie czerpie z krótkich filmów w mediach społecznościowych, jest wystawiony na treści zaprojektowane tak, by omijać krytyczny osąd. Odpowiedzią ma być edukacja medialna: ministerstwo zapowiada wprowadzanie jej elementów do podstawy programowej — m.in. w ramach języka polskiego i edukacji obywatelskiej — oraz przeszkolenie ponad 100 tysięcy nauczycieli w kompetencjach cyfrowych i medialnych do 2029 roku. Chodzi o konkretne nawyki: sprawdzanie, kto jest nadawcą komunikatu, rozróżnianie faktu od opinii, docieranie do źródła i rozpoznawanie, kiedy emocja jest celowo podkręcana. Umiejętność weryfikowania informacji nie jest już dziś kompetencją zarezerwowaną dla specjalistów — bez niej trudno w ogóle myśleć samodzielnie.

Postulat Razem sięga tu do tej samej logiki co reszta programu edukacyjnego partii: szkoła ma wyrównywać szanse, a nie utrwalać przewagę tych, którym rodzinny kapitał podpowie, jak czytać umowę czy odróżnić news od reklamy. Kiedy tych kompetencji nie daje program, przejmują je zamożniejsze domy i płatne korepetycje — a nierówność startu pogłębia się cicho, poza dziennikiem ocen.

Co proponuje Razem

Będziemy budować w uczniach i uczennicach postawę obywatelską oraz świadomość sprawczości w kwestiach społecznych oraz nauczać o prawach pracowniczych. Zwrócimy uwagę na bieżące zagrożenia i zjawiska: konflikty, migracje oraz nierówności w wymiarze globalnym i lokalnym.— Partia Razem — „Program dla edukacji” (2023), partiarazem.pl
  • Postawa obywatelska i sprawczość — program ma uczyć, jak realnie działać we wspólnocie: od samorządu uczniowskiego, przez procedury demokratyczne, po świadomość praw i obowiązków obywatela.
  • Wiedza o prawach pracowniczych — zanim uczeń podejmie pierwszą pracę, powinien wiedzieć, czym jest umowa o pracę, jakie prawa mu przysługują i gdzie szukać pomocy, gdy są łamane.
  • Krytyczne myślenie i edukacja medialna — „Program dla edukacji" zapowiada kształcenie kompetencji miękkich, w tym krytycznego myślenia, oraz „biegłego wyszukiwania i weryfikowania źródeł informacji" jako powszechnej, dostępnej dla wszystkich umiejętności.

Deklaracja programowa Razem z 2025 roku ujmuje to szerzej: szkoła ma „budować spójne społeczeństwo", stawiając ucznia w centrum. Obywatelskość, prawa w pracy i odporność na manipulację są tego praktycznym wypełnieniem — kompetencjami, które pozwalają młodemu człowiekowi poruszać się we wspólnocie na własnych warunkach. Więcej o tym, czego powinna uczyć współczesna szkoła, w dziale Czego uczy szkoła.

Źródła i dalsza lektura